Dr Michał Boni
Szef Zespołu Doradców
Wiceprezesa Rady Ministrów
Ministra Pracy i Polityki
Społecznej
R Y N E
K P R A C Y W P O L S C E.
O B E C
N E T R E N D Y I
W Y Z W A N I A.
CHARAKTERYSTYKA POLSKIEGO RYNKU
PRACY.
1.
W okresie 12 lat polskiej transformacji zasadniczym
zmianom uległy wszystkie wymiary życia. Stworzone zostały podstawy gospodarki
rynkowej, zwiększyła się radykalnie rola własności prywatnej i sektora
gospodarki sprywatyzowanej oraz powstającej jako prywatna.

Dzisiaj, 63% polskiego PKB wytwarza przeszło 70% osób,
które są w nim zatrudnione.

Nastąpiły wyraźne przesunięcia w
zatrudnieniu,
![]() |
w efekcie czego w sektorze usług
pracuje już przeszło 50% osób, w przemyśle ok. 31%, a w rolnictwie 19% (nie
zmienia to faktu nadal zbyt wysokiego zatrudnienia w rolnictwie, a także
ukrytego tam bezrobocia. liczonego na ok. 900 tys. osób). Strukturalne zmiany w
gospodarce wyzwalające z jednej strony ducha przedsiębiorczości i
przygotowujące polskie przedsiębiorstwa do konkurencyjności globalnej
gospodarki, z drugiej gwarantujące obniżanie inflacji i stabilizację
makroekonomiczną – zaowocowały wyraźnym wzrostem gospodarczym utrzymującym się
przez kilka lat powyżej 5% rocznego wzrostu PKB. Usytuowało to Polskę w czołówce
krajów transformujących się w Europie Środkowo-Wschodniej.

Powyższe dane pokazują też, jak
bardzo wzrost gospodarczy wpływa na sytuację rynku pracy w Polsce – niektórzy
twierdzą nawet, że dopiero wzrost powyżej 5% działa pozytywnie na poprawę
wskaźnika zatrudnienia.
2.
Zwiększyła się radykalnie rola małych i średnich
przedsiębiorstw wytwarzających ok. 45% PKB i zatrudniających prawie 60%
pracujących. Z sektorów gospodarki przestarzałej i tradycyjnej (górnictwo,
hutnictwo, przemysł zbrojeniowy, koleje) odeszło w okresie
transformacji prawie 700 tys.
osób, a w ostatnich dwóch latach około 200 tysięcy.
3. Przemianom uległy wszystkie instytucje polityki społecznej.
Powstał system pomocy dla bezrobotnych, istnieje Fundusz Pracy tworzony z
dotacji budżetu państwa i prawie 2,5% składki pracodawców. Zbudowano sieć
pomocy społecznej. Dokonano zasadniczej reformy sytemu emerytalnego wprowadzając
na przyszłość emeryturę, która będzie pochodziła z dwóch kont: tradycyjnego,
opartego na modelu „pay as you go” i nowoczesnego, opartego na kapitalizacji
składki. Wzrosła tym samym, w rozwiązaniach polityki społecznej, rola
indywidualnych oszczędności i indywidualnej zapobiegliwości.
Istotnym partnerem działań w polityce społecznej
stały się obok instytucji i odpowiedzialności państwa i rządu, możliwości
działania i aktywność samorządów lokalnych.
Ale w
wyniku procesów transformacji wyłoniły się też obok beneficjantów zmian i
rozwoju, grupy społeczne stające na skraju zagrożenia wykluczeniem. Jednym z
najistotniejszym wyróżników statusu społecznego stało się posiadanie pracy lub
jej brak.
I właśnie ten czynnik stał się kluczowym dla wskazywania polskiej biedy.
W tym
samym czasie umocniono w Polsce zręby demokracji, rozwinęło się społeczeństwo
obywatelskie i organizacje pozarządowe, Polska weszła do struktur NATO i
rozpoczęła intensywne negocjacje związane z wejściem do Unii Europejskiej.
4.
Z punktu widzenia rynku pracy w Polsce, zachodzące procesy
transformacyjne oddziaływały bardzo wyraźnie. W początkowym okresie rosło
bezrobocie

i spadał wskaźnik
zatrudnienia (bezrobocie prawie aż do
16 %, 3 milionów osób w 1993 roku) później rozpoczęła się faza wzrostu
zatrudnienia

i ograniczenia bezrobocia, które
w końcu 1998 roku spadło poniżej 10%. Jednak od końca 1998 roku aż do chwili
obecnej bezrobocie rośnie i osiągnęło poziom według danych rejestrowanych
prawie 16% , a wg BAEL – około 18%.
5.
Można zatem mówić o drugiej fali wzrostu bezrobocia. Jest
to zjawisko niepokojące i bardzo złożone pod względem przyczyn. Rodzi też wiele
wyzwań, które należy podjąć przygotowując i wdrażając odpowiednie strategie,
które z jednej strony winny łączyć ekonomiczne i społeczne podejście do polityki prozatrudnieniowej, z
drugiej zaś – w okresie wchodzenia do Unii Europejskiej - odpowiadać
metodologii przyjętej w krajach członkowskich.
6.
W oparciu o te przeświadczenia w 2000 roku opracowana została „Narodowa Strategia
Zatrudnienia i Rozwoju Zasobów Ludzkich na lata 2000-2006” oraz powstają jej
plany operacyjne. Zgodność przyjętej w Polsce strategii programowej na rzecz
zatrudnienia i dyrektyw Unii stała się przedmiotem Joint Assessment Paper, nad
którą dyskutowaliśmy w Warszawie pod koniec maja tego roku.
7. Dla lepszej
oceny strategii zatrudnienia i stosowanych instrumentów mających przeciwdziałać
wzrostowi bezrobocia należy uzupełnić obraz i charakterystykę sytuacji na
polskim rynku pracy.
8. Niebezpiecznym
zjawiskiem jest stosunkowo niski wskaźnik zatrudnienia oraz różnica pomiędzy
wskaźnikiem zatrudnienia mężczyzn i kobiet

(13-14%). Choć przecież w
krajach Unii Europejskiej jest ona większa i sięga skali 20%. Wśród ogółu bezrobotnych kobiet jest więcej

(obecnie ok. 54%), ale trzeba
też zauważyć, że w okresie zmniejszania się bezrobocia udział kobiet w
populacji pozostających bez pracy był większy, rósł do 60%, co oznacza, że
nawet w sytuacjach wzrostu gospodarczego zatrudnianie kobiet napotyka na
większy opór. Podobne zjawisko widać, jeśli chodzi o długotrwałość bezrobocia.
Prawie 53% kobiet
Wykres nr 9 – KOBIETY BEZROBOTNE
WG CZASU POSZUKIWANIA PRACY

nie może znaleźć pracy powyżej
12 miesięcy.
Spośród
przeszło 1,5 miliona bezrobotnych kobiet prawie 65% dysponuje wykształceniem
niepełnym podstawowym i podstawowym (30%) oraz zasadniczym zawodowym. Przeszło
700 tys. kobiet nie ma żadnego stażu pracy, lub staż ten nie przekracza 12
miesięcy. Ich aktywizacja, jeśli wziąć pod uwagę brak stażu pracy, niskie
kwalifikacje i długotrwałość bezrobocia jest zadaniem niebywale trudnym. Wymaga
trójmodułowego działania, dla którego istotą jest budowanie podstaw mobilności
i ponowna integracja zawodowa.
9. Martwi
obserwowane od przeszło roku zjawisko niepowstawania nowych miejsc pracy netto
w sektorze usług, choć przecież w latach 1994-1999 powstało ich tam przeszło
750 tysięcy.
10. Jedną z
ważniejszych cech polskiego rynku pracy jest terytorialne zróżnicowanie
bezrobocia.

Widać to od początku lat 90-tych
i nawet rozwój gospodarczy nie zmienił tych dysproporcji, czyli relatywnie
sytuacja w dużych aglomeracjach, a szczególnie w Warszawie jest o wiele lepsza
niż w regionach wiejskich i małych
miastach Polski Północnej i Wschodniej. W tych częściach Polski bowiem stopa
bezrobocia jest 2,5 raza większa (województwo Mazowieckie – 11,8% a
Warmińsko-Mazurskie – 25,6%). Na lokalnych rynkach pracy różnica ta sięga
dwunastokrotności. Utrwalona już struktura zróżnicowania terytorialnego
odsłania skalę zapóźnień rozwojowych i w potencjale ekonomicznym różnych
regionów Polski oraz jest istotnym wyznacznikiem wyrównawczej polityki
regionalnej, która mobilizując partnerów i władze regionalne winna także
umiejętnie korzystać ze środków europejskich funduszy, także w okresie
przedakcesyjnym.
11.
Wiąże się z tym jeden z najistotniejszych problemów
polskiej gospodarki i polskiego rynku pracy –sytuacja polskiego rolnictwa i
zatrudnienia mieszkańców wsi.
Bezrobotnych kobiet na wsi jest ok. 52%, trzeba
jednak pamiętać, że wśród ogółu bezrobotnych 43% to mieszkańcy obszarów
wiejskich.

Olbrzymim problemem jest
przygotowanie dla nich nowych miejsc
pracy, także ze względu na ich niskie kwalifikacje.
12.
Niepokoi również utrwalanie się struktury bezrobocia wg
parametrów wykształcenia (obok utrwalonej od 10 lat struktury bezrobocia i zróżnicowania regionalnego). Powyżej 70%

bezrobotnych posiada
wykształcenie niepełne podstawowe i podstawowe (34%) oraz zasadnicze zawodowe
(37%). Jedynym elementem zmiennym w ciągu ostatniego 10 lecia był udział
bezrobotnych z wykształceniem podstawowym i niepełnym podstawowym w populacji
bezrobotnych

- obecnie znacząco większy niż
na początku transformacji, co świadczy o tym, że gospodarka w mniejszym stopniu
potrzebuje już pracowników o niskich kwalifikacjach, a z drugiej strony, że
wśród bezrobotnych rośnie grupa ludzi o ograniczonych możliwościach wyjścia z
sytuacji bezrobocia. Są to ludzie o niskich kwalifikacjach, długotrwale
bezrobotni, bardziej kobiety i częściej mieszkańcy wsi. Choć zarazem trzeba
pamiętać, że bezrobotne kobiety są lepiej wykształcone niż mężczyźni.

13. Istotnym
parametrem oceny sytuacji na rynku pracy jest analiza bezrobocia ze względu na
wiek.

Widać olbrzymią skalę bezrobocia
wśród młodych i stosunkowo młodych (do 34 roku życia) – prawie 60%. Niepokojące
jest zjawisko bezrobocia osób do 24 roku życia, dopiero rozpoczynających
karierę zawodową.

Wykres
nr 16 – UDZIAŁ BEZROBOTNYCH W LICZBIE LUDNOŚCI AKTYWNEJ ZAWODOWO W DANEJ GRUPIE
Jeśli w populacji osób w tym
wieku co trzecia jest bezrobotna i to na początku okresu wchodzenia na rynek
pracy wyżu demograficznego, to jest to fenomen niebezpieczny. Wyż demograficzny
spowoduje do 2006 roku przyrost zasobów o przeszło 1,2 mln osób, a jeżeli wziąć
pod uwagę osoby, które przesunęły w latach 1995-1999 swój start zawodowy
wydłużając naukę (ok. 600 tys. osób), to napór na rynek pracy w najbliższych
latach będzie olbrzymi.
Jeszcze
jedno zjawisko dotyczące wieku bezrobotnych warte jest zwrócenia uwagi. Z
porównania bezrobocia wg wieku i wg płci wynika, iż bezrobocie mężczyzn powyżej
35 roku życia, a zwłaszcza powyżej 45 roku życia jest szczególnie wysokie i
niebezpieczne.
Wykres nr 17 – BEZROBOCIE WG
PŁCI I WIEKU

Świadczy to o dużej
dezaktywizacji zawodowej mężczyzn w tej grupie, najczęściej zwalnianych (i o
niskich kwalifikacjach) podczas procesów restrukturyzacji.
14.
Jak w wielu krajach, tak i w Polsce znaczące dla oceny
sytuacji na rynku pracy jest bezrobocie długotrwałe. Jest ono wyższe u kobiet (przeszło 50%), niż u mężczyzn
(ok.36%), ale i tak jest wysokie (prawie 45%).
Wykres nr 18 – BEZROBOCIE WG
CZASU POSZUKIWANIA PRACY

15.
Z różnych powodów w ciągu 10 lat zmianie uległa w
populacji bezrobotnych liczba osób uprawnionych do zasiłku. Na początku lat
90-tych prawie 60% miało takie uprawnienia, obecnie tylko ok. 20%. Jest to
wynik porządkowania reguł, ale zarazem świadczy o bliskości bezrobocia
(szczególnie w grupach wysokiego ryzyka) i zjawiska ubóstwa. Brak pracy zatem
jest nie tylko wyznacznikiem statusu społecznego, ale zarazem czynnikiem
określającym zagrożenie znalezienia się na trwałe w grupie społecznego
wykluczenia. I dotyczy to także (przy wysokim poziomie bezrobocia absolwentów)
osób młodych.
PRZYCZYNY BEZROBOCIA
16.
Nie można scharakteryzować przyczyn bezrobocia bez
wskazania równoczesności wystąpienia wielu powodów i zjawisk.
Wieloprzyczynowość polskiego bezrobocia w chwili obecnej (bo to nie tylko
restrukturyzacja gospodarki i osłabione tempo rozwoju, jak na początku lat
90-tych) stawia wyzwanie jakim jest konieczność zastosowania wielu instrumentów
naprawczych.
Niewątpliwie
istnieje kilka powodów o charakterze cyklicznym, wynikających z procesów
demograficznych i ekonomicznych. Na bezrobocie wielu sektorów miał wpływ kryzys
rosyjski i jego pochodne. Obniżenie
tempa wzrostu gospodarczego do poziomu jobless growth, jak i słabość rozwoju
miejsc pracy w usługach oraz małych i średnich przedsiębiorstwach wzmacniają
wzrost bezrobocia. Szczególnie, gdy przy realizacji celu antyinflacyjnego
nastąpiła stabilizacja wysokiego poziomu złotego (negatywne skutki dla
eksporterów), a i kredyt i pieniądz są za drogie. Obserwowany napór demograficzny
również nie sprzyja równowadze podaży i popytu na pracę. Popyt na pracę jest o
wiele za duży, jak na potrzeby podażowe. Do tego dodać należy czynniki ważne
dla momentu procesu przekształceń gospodarki – restrukturyzację wielu sektorów
o charakterze przestarzałym oraz wielu przedsiębiorstw (także tych, w których
kończy się działanie ochronnych dla zatrudnienia socjalnych pakietów
prywatyzacyjnych) muszących podejmować wyzwania konkurencyjności.
Czarne
scenariusze rozwojowe mówią, że przy długookresowym wzroście gospodarczym na
poziomie 2,5% PKB rocznie – bezrobocie może wzrosnąć i do 25%.
17.
Tym bardziej, że druga wiązka przyczyn osłabiających
zdolność gospodarki do szybkiego generowania nowych miejsc pracy działa równie
silnie. I jest powiązane z powodami natury strukturalnej. Istotną rolę
odgrywają tu następujące źródła bezrobocia:
·
niedostosowanie kwalifikacyjne pracowników
Analiza zjawisk na rynku pracy
pokazuje, jak ważną rolę odgrywa swoista premia za wykształcenie.
Wykres nr 19 – ZASOBY PRACY
WEDŁUG WYKSZTAŁCENIA


Wykres
nr 20 – UDZIAŁ BEZROBOTNYCH W LICZBIE LUDNOŚCI AKTYWNEJ ZAWODOWO W DANEJ GRUPIE

Mimo jednak impetu w poprawie jakości i poziomu kwalifikacji
potencjał kwalifikacyjno – kompetencyjny nie jest zbyt wysoki. Trzeba pamiętać,
że poza reformą edukacji zostało 4,2 miliona młodzieży, dla której nie w pełni
wypracowano formy edukacji pomostowej, by wspomóc dostosowanie umiejętności do
potrzeb rynku pracy. Za słaba jest sieć i zbyt słabo premiowane jest edukowanie
dorosłych i ich udział w różnego rodzaju szkoleniach.
·
niska mobilność pracowników
Procesy dezaktywizacji zawodowej
w postaci świadczeń i zasiłków przedemerytalnych objęły duże grupy osób,
obciążając kosztami Fundusz Pracy. Poziom długotrwałego bezrobocia, brak
możliwości ruchliwości przestrzennej, brak środków na programy uczące
aktywności i wspomagające mobilność życia wielu bezrobotnych na granicy ubóstwa
ze względu na brak dochodów – wszystko to wyodrębnia wśród bezrobotnych dużą
populację osób o niskim potencjale mobilności (przy korelacji z niskimi
kwalifikacjami).
·
wymóg modernizacji gospodarki
Efektem tego wymogu jest
przyspieszona restrukturyzacja sektorów i przedsiębiorstw. Zgodnie z sugestiami
Banku Światowego w sytuacji dylematu: destrukcja pracy, likwidacja miejsc pracy
(job destruction) a tworzenie nowych miejsc pracy ( job creation) nie wolno
rezygnować z restrukturyzacyjnych powodów likwidacji miejsc pracy. Zarazem
należy dbać o rozwój nowych miejsc pracy w sektorze usług oraz małych i
średnich przedsiębiorstwach.
·
zbyt wysokie koszty pracy
Obciążenia podatkowe, wysoka w
wielu regionach płaca minimalna (jak na sytuację na rynku pracy – relacja do średniego
wynagrodzenia – ok. 36%) i zbyt wysoka dla zachęcenia pracodawców do
zatrudniania absolwentów, czy wysokie pozapłacowe koszty wynagradzania
powodują, iż tempo przyrostu nowych miejsc pracy wyraźnie osłabło. Ze względu
na zobowiązania systemu ubezpieczeniowego małe są szanse w najbliższych latach,
by obniżyć składki społeczne, chyba, żeby zwiększyć poziom subsydiowania
zatrudnienia. Rozważyć należy jednak obniżenie podatków. Ale, istotnym
elementem nadmiaru obciążeń pracodawców
jest także nadmiar zobowiązań organizacyjno – prawnych
(biurokratyzacja), co wymaga uproszczenia, szczególnie dla małych i średnich
przedsiębiorstw, procedur zakładania, prowadzenia firm i dbania o pracowników.
·
zbyt słaba elastyczność prawa pracy
Zwracają na to uwagę pracodawcy
podkreślając, iż w warunkach sytuacji na polskim rynku pracy zbyt dużo
zobowiązań zawartych jest w Kodeksie Pracy i innych ustawach, a rola układów
zbiorowych pracy jest mniejsza. Przy zwalnianiu grupowym (co często oznacza
trudną sytuację finansową pracodawcy) wysokie są koszty odpraw. Uniemożliwia to
swobodę zwalniania pracowników, ale i ich zatrudniania, czyli fluktuację
zatrudnienia zależnie od kondycji firmy. Zbyt mocny jest rygor zatrudniania na
czas nieokreślony pracownika przy trzecim zatrudnieniu. Zbyt wysoki jest koszt
godzin nadliczbowych. Brakuje w przepisach prawa pracy otwartości na atypowe
formy zatrudniania, tak niezbędne np. przy pracy w usługach, czy choćby
zatrudnianiu kobiet w niepełnym wymiarze czasu pracy. Nie ma też rozróżnienia
niektórych obowiązków pracodawcy na przedsiębiorstwa dużej i małej skali, co
występuje w Unii Europejskiej. W powyższych sprawach, mimo naturalnego oporu
związków zawodowych rozpoczęły się w czerwcu rozmowy na temat uelastycznienia
prawa pracy.
·
dysproporcje regionalne
Jedną z najistotniejszych
przyczyn bezrobocia jest utrwalające się zróżnicowanie pomiędzy regionami. Jego
podstawą są różnice w potencjale ekonomicznym, dla których przyczyną są
cywilizacyjne słabości rozwojowe niektórych części Polski. Niezbędny jest
rozwój polityki regionalnej, zachęty do inwestowania w tych regionach, montaż
finansowy pozwalający na wykorzystanie różnych źródeł w celu wsparcia
rozwojowych inicjatyw gospodarczych w sferze infrastruktury i poprawy edukacji
dla młodych i dorosłych. Olbrzymią rolę mogą tu odegrać przyszłe ale i
przedakcesyjne fundusze, także przeznaczone na rozwój infrastrukturalny z
dbałością o to, że w nowoczesnej gospodarce tworzy się nowe miejsca pracy w tej
sferze jako miejsca pracy w infrastrukturze infrastruktury (np. handel i usługi
przy autostradach).
·
zarządzanie rynkiem pracy
Decentralizacja zarządzania
rynkiem pracy, nadzór samorządów nad powiatowymi urzędami pracy przy słabości
wyposażenia kompetencyjnego w instrumenty polityki rynku pracy władz
regionalnych nie przyniosłoby oczekiwanych pozytywnych rezultatów. Polityka
rynku pracy staje się zdekoncentrowana, rozproszona, niepodatna na działania
spójne programowo. Zamiast współpracy rządu z samorządem mamy konflikt o środki
finansowe. Efektem ubocznym, ale istotnym z punktu widzenia skuteczności
zarządzania rynkiem pracy jest duża fluktuacja (60% w roku) kadr służb
zatrudnienia opłacanych dla oszczędności z prac interwencyjnych. To źle wpływa
na jakość i skalę pośrednictwa pracy. A samorządowe preferencje dotyczące
stosowania robót publicznych oraz zorganizowanej dezaktywizacji zawodowej
(walka o rozszerzenie zakresu świadczeń przedemerytalnych) nie pozwalają na
zastosowanie bardziej efektywnych polityk rynku pracy.
WYZWANIA I DZIAŁANIA
18.
Jeśli przyjąć, że powodem tak zwanego wzrostu bezrobocia w
ostatnim czasie (druga fala bezrobocia) jest wiązka wielu przyczyn, to i
przeciwdziałanie temu zjawisku musi być różnorakie, aczkolwiek skoncentrowane
na celu podstawowym, jakim jest tworzenie nowych miejsc pracy i dopasowywanie
do nich zasobów pracy.
Dostrzegając
potrzebę kontynuacji eliminacji niewydajnych i nierozwojowych miejsc pracy w
sektorach przestarzałych i przedsiębiorstwach wymagających restrukturyzacji a
zarazem widząc niezbędność przyszłej restrukturyzacji wsi i zatrudnienia w
rolnictwie oraz biorąc pod uwagę presję demograficznego wyżu – należy szukać
rozwiązań dwojakich. Takich, które pozwoliłyby na zmniejszanie bezrobocia i
wzrost wskaźnika zatrudnienia, oraz takich, które staną się strategią dawania
sobie rady z wysoką stopą bezrobocia przez jakiś czas.
19.
Kluczem rozwiązań jest stabilny i długotrwały rozwój
gospodarczy. Ale istnieje też cały zespół czynników wspomagających poprawę
sytuacji na rynku pracy, należy je jednak postrzegać i wprowadzać w życie
pakietowo. Wiążą się one z przyjętą przez Polskę metodologią Unii Europejskiej
w sferze wytyczania celów narodowej strategii zatrudnienia. Cztery filary tej
strategii: poprawa zatrudnialności, zwiększenie adaptacyjności przedsiębiorstw
i pracowników do nowych warunków konkurencyjności gospodarki, rozwój
przedsiębiorczości oraz likwidacja nierówności na rynku pracy rzutujących też
na nierówności społeczne – zostały w Polsce dostosowane do naszych warunków w
przyjętych dokumentach.
20.
Należy je obecnie wdrożyć w życie przyjmując w najbliższym
czasie pakiet konkretnych działań. Oprócz zadań już realizowanych winien on być
zasadniczo wzbogacony o następujące kierunki programowe:
·
praca dla młodych
Istotą działań musi być
wzmocnienie edukacyjne absolwentów, zwiększenie możliwości ich zatrudniania
poprzez zróżnicowanie płacy minimalnej dla osób zaczynających karierę zawodową,
a także ewentualne obniżanie kosztów ich zatrudniania dodatkowo dzięki
subsydiowaniu np. składek ubezpieczeniowych z Funduszu Pracy.
·
zatrudnianie kobiet
Szybka eliminacja prawnych
uwarunkowań nierówności kobiet na rynku pracy wraz z programami wspomagającymi
reintegrację zawodową kobiet z krótkim stażem lub bez stażu wracających na
rynek pracy po przerwie – powinny przynieść efekty. W dłuższym czasie niezbędne
są zmiany w modelu polityki prorodzinnej na rzecz stosowania zachęt do
posiadania dzieci w ogóle, a w szczególności drugiego dziecka w rodzinie. Ważne
są prawne i ekonomiczne warunki dla umożliwienia kobietom równoległości
realizowania funkcji rodzinnych i aspiracji zawodowych.
·
elastyczność rynku pracy
Nowe spojrzenie na prawo pracy i
jego funkcje ekonomiczne, większa elastyczność w zwalnianiu i zatrudnianiu,
wrażliwości prawa pracy na inny sens działań w małych przedsiębiorstwach,
lepsze warunki dla samozatrudnienia, nowe formy pracy dostosowane do rozwoju
nowej ekonomii i nowych technologii (telepraca, zatrudnianie kontraktowe,
internetyzacja rynku pracy) – wszystko to winno sprzyjać szybkości powstawania
nowych miejsc pracy.
·
poprawa kwalifikacji zasobów pracy
Jest oczywiste, że działania w
tej sferze przyniosą szybkie rezultaty. Potrzebne jest zbudowanie bardziej
dostępnej i podatkowo zachęcającej infrastruktury edukacji dorosłych. Warto
wzmocnić rolę programów reintegracyjnych zawodowo pracowników po dłuższej
przerwie w aktywności – z udziałem środków samorządowych i z pomocy społecznej.
Trzeba dążyć do poprawy komunikacji w celu umożliwiania zatrudniania się z dala
od miejsca zamieszkania. Jest rzeczą oczywistą, że w szkołach należy wesprzeć
programy na rzecz przyszłych pracowników (komputery, języki, umiejętności
komunikacyjne).
·
aktywność służb zatrudnienia
Polityka służb zatrudnienia
winna być w sensie merytorycznym bardziej skoncentrowana, zestandaryzowana i
skupiona na pośrednictwie pracy przede wszystkim. Dlatego należy zadbać o
jakość kadr zajmujących się pośrednictwem pracy. Uzupełniającą rolę winno
pełnić pośrednictwo prywatne i agencje pracy tymczasowej – do czego należy
szybko stworzyć odpowiednie warunki prawne.
21.
W obecnej fazie negocjacji wejścia Polski do Unii
Europejskiej oraz przy tak wysokim poziomie bezrobocia szczególnego charakteru
nabiera problematyka swobodnego przepływu zasobów pracy.
Obserwacja
skali migracji zarobkowej w latach 90-tych

Wykres
nr 21 – Skala migracji zarobkowej
(od 100 tysięcy do ok. 330
tysięcy w 2000 roku) i dzisiaj nie prowadzi do wniosków, by trwała migracja
zarobkowa była oczekiwanym rozwiązaniem przez polskich pracowników. Obawy
niektórych krajów UE co do groźby dużego napływu zasobów pracy są więc
bezzasadne. Tym bardziej, że wiele prac wykonywanych przez polskich pracowników
to prace na rynkach komplementarnych, gdzie miejscowi pracownicy nie są
zainteresowani podjęciem zatrudnienia. Wyrównywanie się standardów życiowych i
zarobkowych jeśli jest relatywne, to nie sprzyja fali migracji zarobkowej. A
ponadto: najbardziej potrzebujący pracy są najmniej mobilni, nie należy wiec
przypuszczać, by ich aktywność nagle wzrosła tak, by podjąć pracę w zupełnie
nowych warunkach.
Oczywiście,
szacunki dotyczące migracji nielegalnej mogą budzić obawy, ale też i zapisy o
okresie przejściowym dla swobody zatrudniania nie wyeliminują tego zjawiska.
Przy
ocenie tej kwestii trzeba też widzieć problem eksportu bezrobocia do Polski –
(szacunek – 300 tys. osób rocznie) wynikającego z otwartych przepływów
gospodarczych, czyli dużej skali importu z Unii Europejskiej. Dodatkowo zaś,
należy widzieć sprawę wpływu ewentualnej pracy Polaków w krajach UE o
zakłóconej równowadze demograficznej
(np. starzenie się społeczeństwa niemieckiego) na przyrost podatków płaconych
od legalnej pracy w tych krajach, co wzmacnia w nich bezpieczeństwo socjalne.
W
najbliższym czasie wszystkie te kwestie trzeba uregulować, bez mitologii i
nadmiaru emocji.
22.
Nie wolno jednak, odpowiadając na wyzwania dotyczące rynku
pracy, podejmując dialog z partnerami społecznymi na temat zawarcia „Paktu na
rzecz tworzenia nowych miejsc pracy” zapomnieć o konieczności wypracowania
alternatywnej strategii dawania sobie rady w warunkach trwającego jakiś czas
wysokiego bezrobocia.
Niezbędna
wówczas jest wysoka dynamizacja rynku pracy, co oznacza wysoki poziom
fluktuacji na rynku pracy. Będzie więcej zwolnień i więcej zatrudnień dzięki
m.in. elastyczności przepisów prawa pracy. Ale też powinno być radykalnie mniej
bezrobocia długotrwałego, co wymaga dobrego pośrednictwa pracy i programów
oddziaływujących na aktywność pracowniczą.
Trzeba
zatem, w takich przypadkach mieć instrumenty dwojakiego oddziaływania na
bezrobotnych. Strategia postępowania wobec grupy lepiej wykształconej i
mobilnej jest oczywista. Mniej oczywista i dużo kosztowniejsza jest strategia
ekonomiczno – społeczna oddziaływania na grupy wyższego ryzyka. Wymaga to
bowiem specjalnych programów dla tych grup, i oprócz stymulatorów ekonomicznych
(tańsze miejsca pracy), prawnych (większa elastyczność zatrudnianych) –
impulsów o charakterze psychospołecznym.
Jeśli
jednak chcemy uniknąć wysokiego i długotrwałego bezrobocia, jeśli chcemy
uniknąć płynącego z tych dwóch zjawisk trwałego wykluczenia i marginalizacji
społecznej, to zadania te powinniśmy podjąć.
23. Żeby je podjąć już dziś
należy dokonać redefinicji polityki zatrudnienia i polityki rynku pracy w
Polsce.